Nieee, z tym językiem to na pewno przesada! chyba, że jest preferowany taki poziom ze względu na międzynarodowe warsztaty- no nie wiem... Ale nie może być WYMAGANY aż taki poziom.
Mam znajomą, która uczy się w Kielcach w trybie zaocznym w Wyższej Szkole Umiejętności.
Do rekrutacji są potrzebne: dokumenty potwierdzające posiadane kwalifikacje,uprawnienia (kursy, szkolenia, dyplomy laureata konkursów,mistrzostw tańca na szczeblu krajowym i międzynarodowym; wykonywanie zawodu tancerza przez okres co najmniej 1 roku; pracę w zawodowych zespołach, grupach tanecznych itp.).
Warunki przyjęć na I rok studiów:
na studia przyjmowani są kandydaci legitymujący się świadectwem dojrzałości,
w przypadku studiów stacjonarnych warunkiem przyjęcia jest egzamin praktyczny (sprawność fizyczna, zdrowie, umuzykalnienie, badanie słuchu, poczucia rytmu itp.); z egzaminu praktycznego są zwolnieni kandydaci, którzy posiadają potwierdzenie pracy/dokonań, o których mowa powyżej,
na studia niestacjonarne będą przyjmowani kandydaci, którzy udokumentują wykonywanie zawodu tancerza w różnych zespołach, placówkach, teatrach lub są laureatami krajowych i międzynarodowych konkursów tanecznych.
Ale z tego, co ta znajoma mówiła to właśnie ludzie dopiero tam UCZĄ SIĘ TAŃCZYĆ. Ale ja wiem czy to takie dobre? Przecież jeżeli człowiek nie wie czy to rzeczywiście jest jego pasja, czy mu się to podoba, to czy jest sens TO studiować? Wydaje mi się, że najpierw trzeba trochę zasmakować tańca, żeby się przekonać, czy naprawdę chce się tym żyć